Basia M.Malinowska

...przytulisko aniołów...

 

Barbara Malinowska to wrażliwa artystka, która swoją osobowość przedstawia w licznych dziełach. Pisze poezję, maluje, rysuje, wykonuje biżuterię, projektuje stroje. Z wykształcenia jest dekoratorem wnętrz, zajmuje się więc także aranżacją wystaw i wernisaży. Własnych ma na koncie bardzo wiele. Często łączone są z wieczorami poetyckimi, bądź też artystka zaprasza do nich innych twórców- ostatnia wystawa to wspólne dzieło pani Barbary i Jana Kousala z Polic nad Metuli.
Urodziła się i mieszka w Wałbrzychu. Tu też zadebiutowała. Jej pierwsza wystawa "Malowana poezja" (Katolickie Stowarzyszenie "Civitas Christiana" Wałbrzych, 2002r.) połączona była z prezentacją wierszy. Propozycji było coraz więcej, nie ustają do dziś. Pojawiły się nagrody, za poezję: Ogólnopolski Konkurs Poetycki "O srebrny liść chmielu"- III miejsce (2002r.), za malarstwo: Wałbrzyski Ośrodek Kultury "Anioły muśnięcie skrzydeł"- wyróżnienie (2002r.), Dzierżoniowski Ośrodek Kultury "Walor"- wyróżnienie (2004r.).
Poetka pisze o wierze, wartościach, miłości, czasem o bólu, każde słowo przesyca niezwykle delikatnym oddechem. Twórczość tę można podziwiać w tomikach: "Gdy anioł zastąpi drogę", nakładem własnym '02; "Mój prywatny świat", wyd. Typoscript '03; "Cud który trwa", antologia wierszy polskich poetów poświęconych Ojcu Świętemu- Papieżowi Poecie, '03; antologia twórców związanych ze Strzegomiem '04; "Inspirująca nostalgia", nakładem własnym '04. Jej wystawy obecne były w całej Polsce, m. in. w Wałbrzychu, Mieroszowie, Kłodzku, Boguszowie, Kamiennej Górze, Łomży, Wrocławiu, Nowej Rudzie, Strzegomiu, Świnoujściu, Dzierżoniowie, Jedlinie Zdroju, Bielawie.
Co ciekawsze, jej twórczość wciąż się zmienia, prace są coraz lepsze, dojrzalsze i wciąż zaskakują- pani Barbara potrafi znaleźć inną stronę nawet najczęściej poruszanych tematów. Stąd na przykład przeogromne bogactwo różnorodnych ujęć aniołów- zarówno słowem jak i kreską.
Prace Barbary Malinowskiej oddziałowują na każdego, nawet najbardziej opornego odbiorcę, poruszając i zmuszając do refleksji. Nie można tego wypowiedzieć, jej prace trzeba po prostu poznać.


A oto, co o mojej twórczości napisał wrocławski artysta, literat i krytyk: Zbigniew Kresowaty

Sensoryczność przestrzeni poetyckiej Barbary Malinowskiej

Od kilku lat przyglądam się poezji Barbary Malinowskiej oraz jej malarstwu. Autorka jest poetką i malarką, twórcą wystroju wnętrz i dekoracji oraz projektów graficznych... Na twórczość tej artystki składa się kilka tomików poezji, druki w Almanachach literacko-artystycznych i katalogach, druki wierszy w czasopismach literacko-artystycznych oraz wiele wystaw malarskich ,czasem wręcz połączonych w sentencje słowno-muzyczne i plastyczne .Zarówno obrazy jak i poezja Malinowskiej to w szerokim tego słowa znaczeniu Jeden Wielki Poemat... Poezja ta jest jedną wielką tęsknotą do kwestii uczuć i marzeń oraz wybiegiem ku samorealizacji humanistycznych uczuć powiązanych z naturą i otoczeniem żywego świata i najbliższych kwestii egzystencjonalnych człowieka... Zarówno w poezji jak i słowach metaforycznych poetyckiej przestrzeni jak i w pastelach jak obrazach malarskich, czy choćby w szkicach i rysunkach wchodzimy w delikatny świat dotyku uczuć najbliższych naturze artystki jak : tęsknota, samotność, czekanie i wędrowanie w stronę nieba :z aniołami ze światem kolorowym czasem w ostrych odważnych kolorach, czyli taką wyrazistą drogą (?) która ma za zadanie być najważniejszą iluminacją duchową .Cała łagodność usposobienia autorki i miłość do rzeczy ważnych, zaznaczających jej prywatne azyle jest nieodłącznym atutem w dzisiejszym na wskroś brutalnym i pośpiesznym świecie elektronicznych i cybernetycznych mechanicznych działań... Artystka stroni on udziwniania , od postmodernistycznych kwestii i konceptualizmu a skupia się na kwestiach humanistycznych i duchowości człowieka wrażliwego ...Myślę zarówno w słowie jak i w całej realizacji plastycznej autorki możemy dostrzec kwestie uniwersalne jakim jest przyzwolenie na kobiecość w całym tego słowa znaczeniu wyzwoloną i nie-wyrafinowaną a skromną , uśmiechniętą do siebie, czasem do swoich twórczych obiektów... Ta kreatywność na wskroś szczera nie butna -a naturalna pokazuje nam już doświadczoną osobowość, jej stan duchowy, i stosunek do świata zastanego w sobie .A świat poetycki Malinowskiej jest nieskończony wzajemnie uzupełniający się odradzaniem od sentymentu po namiętności do człowieka ,czasem w jego poza światy , czasem w jakiś radosny ból i nostalgie... Zasiada artystka po wielokroć w odosobnieniach w jakichś muszlach lub anielskiej dziupli ,i w trójwymiarowym spojrzeniu buduje obraz duszy, czasem wyroczni nie ujawniającej tak do końca potrzeby ani celu ...Ale potrzeba serca samej poetki jest ogromna i otwarta w głębokie pokłady oryginalności. Jest to świat nie-pretensjonalny odosobniony od centrum: rozszumiałego, zglobalizowanego, kosmicznego i ekspresywnego świata .Jest to działanie zdystansowane na wyjątkowość i spokój symetrycznie wchodzący
w kreację z obrzeża jako twórczość promieniująca światłem wszech-przestrzeni i wirtualnym pojęciu podmiotu. A podmiotem niewątpliwie jest tu człowiek "lustro". Malinowska patrzy w oczy własne w ich głębię, żeby widzieć siebie w kimś jako partner kreator niezależny a nie przeciwnik .Poezja Malinowskiej nie jest otwartą walką z wspólnotą, nie jest to walka z sobą ani przestrzeniami pomiędzy Niebem a Ziemią. Artystka widzi człowieka jako anioła w takich samych zajęciach jakie sama wykonuje .Naturalnie ,w samej rzeczy, jest bardzo wiele erotyki w poezji Malinowskiej ,zarówno w poezji pisanej jak i plastycznej... Erotyka (a nie seks) wprost przeszywa wszelkie kwestie podmiotowości kreatywnej i czynnej tej poezji i działań plastycznych autorki .Iluminacje plastyczne i kolorystyka w obrazach autorki tworzą tutaj jakąś bezczasowość , bez-kres mówi poetka :" wiek... godzinę... chwilę...". Przytaczając kwestie i strofy zarówno przeszłych wierszy jak i tych nowych nieopatrznie wschodzimy w obrazy , są one jakby skomentowane w kwestii plastyki i tematu np .:"na skraju duszy/Uwiłam dla Ciebie gniazdo/Z puchu feniksa/Chciałam ogrzać Twoje serce.../By biło dla mnie/Chociaż przez chwilę wieczności/...To sekwencje z wiersza autorskiego autorki .Ta poezja wyrastająca jakby na czasie z gruntu plastycznego także jest plastyczna obrazowa wyniosła antropologicznie na feniksie odradza cel dalszego działania i uprawdziwia i uwiarygodnia się w działaniu uzupełniającej warstwy plastycznej. Sensoryka twórczości autorki jest szeroka a jednocześnie i romantyczna wychodząca z delikatnego dotyku z rzeczy samej jest dużą dawką nadziei i ciepła .Jeszcze raz warto przytoczyć słowa poetki :"Gołąb spacerujący po dachu/nawet nie wie że ma zwiastować dobrą nowinę/.../"-Taka jest właśnie zasadność poezji autorki ,w tym co nam oznajmia: Artysta nawet nie wie ,że oznajmia nam dobrą nowinę w celu i kształcie erotyki jest zawarty cel życia i uniesienia w przestrzenie, które ujawnia przysłany jako medium do tego powołane...



Zbigniew Kresowaty